Dla kogo jest ten blog?

 

Photo by Marc Sendra Martorell on Unsplash
(Photo by Marc Sendra Martorell on Unsplash)

Każdego dnia biegniemy jak szaleni, gorączkowo szukając szczęścia. Kłopot w tym, że nie bardzo wiemy, czego szukać... 

Drogi i pobocza

Najpierw mkniemy z przekonaniem, że świat należy do nas. Rzucamy wyzwanie wszystkim i wszystkiemu. Z czasem z coraz większą desperacją tworzymy sobie własne raje. A niekiedy z rezygnacją schodzimy z drogi, siadamy na poboczu i obojętniejemy na mijający nas tłum ludzi podobnych do nas. 

Kreatorzy złudzeń

Gubimy się. We własnych dążeniach, w sprzecznych pragnieniach. W zaprzeczaniu własnej - zmiennej i niestabilnej naturze. Tworzymy iluzje życia, by zastępowały realia inne niż te, które sobie wymarzyliśmy. Kreujemy światy tak ulotne, tak niestabilne, że byle podmuch wiatru wyrywa im ziemię spod stóp.

Trzeba tak niewiele...

A wystarczyłoby spojrzeć pod nogi, nie tylko w chmury. Zapomnieć o górnolotnych przemówieniach i zachętach "trenerów sukcesu i idealnego życia". Dostrzec siebie. Zauważyć ludzi wokół nas. Zacząć się ich uczyć - zamiast tylko ich pouczać. Wystarczyłoby przestać śnić, by zacząć żyć. Bez fajerwerków. Uważniej.

***

Nie wiem, czy ten blog ma jakiś sens. Na dobrą sprawę zakładam go dlatego, że wiele osób pytało mnie ostatnio, czy jest miejsce, gdzie mogliby przeczytać coś więcej niż tylko moje przydługie komentarze do postów na Facebooku. Nie było. Może będzie. Jeśli będę miał siłę i determinację, by go pisać.

Pamiętajcie jednak, że to jest blog autorski. Wyrażam tu własne opinie. Bez zadęcia i nadęcia, ale również bez tolerancji dla wybryków. Bez domagania się Waszej zgody. Jeśli chcecie czytać, zapraszam. Jeśli nie chcecie, pójdźcie dalej swoją drogą. W internecie takich dróg jest nieograniczona ilość.

Wszystkim, którzy zostaną życzę natomiast więcej pytań niż odpowiedzi po przeczytaniu tego czy innego wpisu. Pytania nas napędzają. Odpowiedzi - już nie zawsze. Bo odpowiedzi, których sobie udzielamy często cechuje skrótowe uproszczenie i nadmierny pośpiech. A te mnie nie przekonują.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gdy pokolenie "Bravo Girl" zakłada "Wysokie obcasy"

Krytyka nie motywuje, tak jak bicie nie wychowuje